O autorze
Urodzona w Zgorzelcu, sercem związana z Wrocławiem, pasja przywiodła ją do Warszawy. Doktor inżynier, rocznik ’85, absolwentka Wydziałów: Inżynierii Środowiska oraz Informatyki i Zarządzania Politechniki Wrocławskiej. Pasjonatka kulinarna, blogerka prowadząca autorskiego bloga (www.beatasniechowska.pl), uczestniczka wielu szkoleń z zakresu profesjonalnej gastronomii, stażystka renomowanych restauracji, zdobywająca wiedzę pod okiem takich mistrzów sztuki kulinarnej jak Michel Moran czy Paweł Oszczyk. Zwyciężczyni II edycji kulinarnego Programu Master Chef. Uważa, że kuchnia i sezonowość to synonimy, lubi bawić się smakiem oraz eksperymentować w kuchni. Nie lubi nudy na talerzu, dlatego chętnie wymyśla nowe połączenia smakowe i dzieli się nimi z innymi.

Przepis na udane Walentynki

Fot. Monika Bagińska
O jakość związku należy dbać przez cały rok, każdego dnia pielęgnować uczucia, rozpieszczać drugą połówkę, kiedy tylko można i doceniać obecność osoby, z którą się żyje na co dzień. Pomimo, że z przymrużeniem oka traktuję Walentynki, to i tak lubię poddać się tej nieco komercyjnej tradycji i przygotować niezwykły wieczór dla ukochanego. Nie rezerwuję stolika w prestiżowej restauracji typu fine dinning, tylko próbuję zaaranżować nasze 4 kąty tak, aby przenieść tamtejszy klimat do domu.

Rozpalam świece, tworzę playlistę z naszymi ulubionymi kawałkami, nakrywam stół obrusem, (o kwiatach nie myślę, wiem, że przyniesie je mój M.), szykuję materiałowe serwetki, a nawet rozsypuję konfetti w kształcie małych, czerwonych serduszek! A co! Jak się bawić, to się bawić :)



Zakładam mój ulubiony fartuszek kuchenny i komponuję kolację degustacyjną bogatą w przeróżne afrodyzjaki. Nie może zabraknąć owoców morza, chili, serów pleśniowych, rukoli, wanilii, kardamonu, kaparów, czosnku (tak, to również silny afrodyzjak) i cudownej, głębokiej w smaku gorzkiej czekolady.

W tym roku na pewno przygotuję czarny makaron z krewetkami i sosem pomidorowo - kaparowym a na deser czekoladowe ciastko z płynącą jak lawa gorzką czekoladą z kawałkami sera roquefort... To jest właśnie mój przepis na udany wieczór walentykowy.

Spaghetti al nero di seppia z krewetkami

Składniki:

200 g makaronu barwionego atramentem sepii (np. spaghetti lub fettucine) 

Dodatki do makaronu:

10 surowych krewetek

sól morska

świeżo mielony czarny pieprz

2 łyżki oliwy do smażenia (np. z drugiego tłoczenia)

Sos:

1 pomidor (sparzony, obrany ze skórki i pokrojony w kostkę)

2 drobno posiekane ząbki czosnku

1 drobno posiekana szalotka lub 1/2 cebuli

garść posiekanych listków bazylii (dodatkowo 3-4 listki do dekoracji)

2-3 filety anchois pokrojone w małą kostkę

1 łyżka odsączonych z zalewy kaparów

6 pokrojonych w kostkę zielonych oliwek

ok. 80 ml oliwy z oliwek

Przygotowanie:

Do rondelka wlewamy oliwę extra virgin, dodajemy posiekany czosnek i szalotkę, a następnie
podgrzewamy na małym ogniu ok. 10-15 min. Dodajemy pozostałe składniki sosu, chwilę razem mieszamy i w razie konieczności doprawiamy solą morską oraz czarnym pieprzem.

Gotujemy makaron (al dente), zgodnie z przepisem na opakowaniu w dużej ilości osolonej wody. Krewetki oczyszczamy, płuczemy pod zimną, bieżącą wodą, dokładnie osuszamy za pomocą bawełnianej ściereczki, doprawiamy solą oraz pieprzem. Na patelni rozgrzewamy 2 łyżki oliwy i smażymy krewetki po minucie z każdej strony. Makaron al dente przekładamy bezpośrednio na patelnię z krewetkami, całość delikatnie mieszamy i polewamy sosem na bazie oliwy z oliwek. Porcje makaronu przekładamy bezpośrednio na talerze, dekorujemy listkami bazylii.
Czekoladowy fondant z serem roquefort

Składniki:

100 g gorzkiej czekolady

70 g masła

2 duże jaja ("zerówki")

30 g cukru drobnego "caster",

15 g mąki pszennej

1 laska wanilii

ok. 5 g sera z niebieską pleśnią (np. roquefort, gorgonzola)

rozpuszczone masło do wysmarowania naczyń

Rozpuszczamy masło z pokruszoną czekoladą na kąpieli wodnej, studzimy. Jajka ubijamy z cukrem oraz ziarenkami wanilii. Do masy jajecznej przelewamy czekoladę, dodajemy mąkę i dokładnie mieszamy. Małe kokilki do zapiekania (takie jak do creme brulee) smarujemy masłem, wyścielamy dokładnie papierem do pieczenia (boki oraz spód), smarujemy papier rozpuszczonym masłem z wierzchu i wlewamy czekoladową masę do 3/4 wysokości naczynia. Do środka masy czekoladowej wkładamy małe ilości pokruszonego sera pleśniowego.

Piekarnik rozgrzewamy do 190 st C i wstawiamy naczynia żaroodporne do rozgrzanego piekarnika. Pieczemy ok. 10 minut, następnie ostrożnie wyciągamy ciastko na talerzyk odwracając foremkę do góry dnem.
Trwa ładowanie komentarzy...